I am like a tree:
solid roots,
strong trunk,
wild brunches.

About

Renata Kilińska - architect, photograph, author

Rena Kilinska jest osobą wielowymiarową – mocno zakorzenioną w polskiej tradycji, ale o duchu kosmopolitycznym. Jest świadomym obywatelem miasta Zurych, gdzie tworzy i realizuje inwestycje architektoniczno-budowlane jako architekt i kierownik. Jest aktywnym członkiem społeczności podkrakowskiej wsi, gdzie współtworzy Oldschool Guesthouse w 100-letniej szkole.
Jest autorem esejów portretowych, które w kompozycji z portretem fotograficznych tworzą jej autorski produkt. Jest inicjatorem i fundatorem Fundacji ARTbor, której misją jest ochrona dziedzictwa narodowego, propagowanie rozwoju sztuki, kultury i architektury oraz wsparcie kobiet w branżach technicznych. Jej 27 letnia ścieżka zawodowa płynnie przewija się z pasjami.

To przede wszystkim – joga i medytacja, w których znajduje osadzenie i spokój; to góry, które uczą pokory i inspirują swoją szczerością; to ogar polski, który przypomina o wartości przyjaźni i życiu chwilą; to kulinaria, które są zakorzenione w jej rodzinie od generacji i które pozwalają kreatywność i doświadczanie. Te wszystkie aspekty ukształtowały jej osobowość i styl jako kobiety, architekta, autora, fotografa, fundatora – otwartej na świat, w pełni świadomej swojego dziedzictwa, pozostającej w dialogu, szczerej i odważnej. Szczególnie w czasach sztucznej inteligencji, geopolitycznych przemian i tak potężnej transformacji naszej rzeczywistości cechy te są esencjonalne, aby nie zatracić tego, co najbardziej ludzkie i co jest nie do zastąpienia – wrażliwości, szczerości i autentyzmu.

Zapraszam do współpracy

Rena Kilińska

Nota prywatna:
Cokolwiek robię, wkładam to serce. Nawet kiedy nie robię „nic”, jestem w tym spokoju świadoma i obecna. Mam ogromny apetyt na życie, ale szanuję wszystkie jego aspekty – te doświadczające także. Szukam balansu we wszystkim co robię. Czasem tańczę pół nocy w spektakularnym miejscu, a potem w ciszy praktykuję jogę. Czasem piję szampana, ale kocham zielone smoothie które sama przyrządzam. Rozkoszuję się eklerem czekoladowym, ale bazę mojego menu stanowi proste menu warzywne. W pracy noszę wysokie obcasy, ale w weekendy biegam boso. Często jestem w centrum wydarzeń i wśród ludzi, a czasem sama z psem w górach lub nad oceanem. Nie żyję na fali, ja jestem falą. Czasem spokojną i szlachetną, a czasem majestatyczną i porywająca. Balansuję miedzy dynamiką i spokojem, miedzy pełnią i redukcją. Ale nade wszystko idę własną droga, nie chodzę na skróty, tworzę własne zasady, podążam za swoim sercem i cenią sobie autentyczność i spokój.