Fragment eseju:

„Styczeń”

Autor:

Rena Kilińska

Styczeń jak żaden inny miesiąc, ukazuje całą prawdę o stworzeniu świata.
W styczniu widać wyraźnie, że świat został stworzony dla samego siebie, a nie dla człowieka. W styczniu, kiedy sceneria przybiera okrojone formy, kiedy liście stają się miazgą i błotem, kiedy nagie drzewa ukazują swoje wnętrza, kiedy nawet ptaki opuszczają ten padół, aby nie patrzeć na szare i smutne, wtedy widać wyraźnie, że nie jest to miejsce przyjazne człowiekowi i nie dla niego zostało pomyślane.
(…).
Tacy nadzy naprzeciw siebie widzimy wszystko, podziwiamy to i brzydzimy się sobą nawzajem i tak do wiosny, kiedy znowu, powoli zaczną budzić się w nas soki i jak co roku, nie uda nam się uciec od tej potrzeby okrycia naszej nagości i surowości szatą liści i kwiatów, by znów spodobać się światu.

[Całość eseju dostępna już niebawem]